Telefony na każdą kieszeń

Android gadżety

strona główna / blog / Telefony na każdą kieszeń

Jakie są roczne wydatki przeciętnego Polaka na technologię? Jeśli wierzyć danym statystycznym są one nadal mniejsze niż sumy jakie przeznacza na ten sam cel przeciętny Europejczyk. Składa się na to wiele czynników, znacznie bardziej skomplikowanych niż jedynie średnia wysokość wynagrodzenia. Jesteśmy z natury wybredni, szukamy okazji i oszczędności ale zwracamy przy tym uwagę na to, by nowy samochód, telewizor smart tv, konsola czy telefon był zakupem w pełni świadomym. Dzisiaj udowodnimy, że każdego stać na smartfona, niezależnie od zasobności naszego portfela.

 

Segment I – 100-200 zł

Samsung Galaxy Ace S5830

Jako telefon z najniższej półki cenowej nasz wybór padł na Samsunga Galaxy Ace z możliwością aktualizacji systemu do wersji Android 4.4.2. KitKat. Co sprawiło, że został naszym faworytem w tym segmencie?

– Pełna kompatybilność w obsłudze plików różnego formatu. Odtworzymy na nim muzykę we wszystkich najpopularniejszych formatach audio, telefon posiada również złącze mini jack, obsługuje ponadto menedżer plików, które można pobrać na kartę micro sd, rozszerzającą pamięć nawet do 32 GB. Biorąc pod uwagę, że mamy na pokładzie jednordzeniowy procesor i 278 mb ramu to zakres funkcjonalności stoi na całkiem wysokim poziomie. Możemy swobodnie przeglądać strony internetowe, słuchać muzyki, wysyłać wiadomości, a z racji niewielkich rozmiarów telefon świetnie sprawdzi się również jako zastępcze urządzenie dla naszego „daily drivera”, czyli telefonu, który jest naszą główną stacją roboczą. Mimo konieczności częstego zwalniania pamięci podręcznej przez zamykanie aplikacji działających w tle aby zachować pełną płynność to użytkowanie go w dzisiejszych czasach nie będzie wywoływało frustracji. Dla osób potrzebujących podstawowej funkcjonalności, kontaktu ze światem i kompaktowych rozmiarów jest to wybór pod każdym względem idealny, również pod kątem jakości wykonania.)

 

Segment II – ok. 300 zł

Leagoo M9

Kolejna propozycja jaką przygotowaliśmy to chińska produkcja, dostępna w naszym kraju za około 300 zł. Dopłacając do naszej poprzedniej inwestycji niecałe dwieście złotych otrzymamy prawdziwą petardę. Przeskok pod względem hardware’u wykracza poza postęp geometryczny i wchodzi w całkowicie odrębną skalę.

– W urządzeniu znajduje się czterordzeniowy procesor ARM Cortex A7 o taktowaniu 1,3 GHz, 2 gb pamięci RAM a także gniazdo na karę pamięci micro SD. Aparat obsługuje również dwie karty sim, co jest perfekcyjnym rozwiązaniem dla osób nie chcących nosić przy sobie telefonu prywatnego i służbowego. Mamy do tego czujnik zbliżeniowy gaszący ekran podczas rozmów, akcelerometr, skaner linii papilarnych i cztery (!) aparaty, 8 + 2 MP oraz 5 + 2 MP. Podobnie jak w Samsungu Galaxy Ace bateria jest wymienna, lecz zamiast systemowej nakładki TouchWiz mamy do czynienia z LeagooOs 3.0. Lite, bazującej na Androidzie 7.0 Nougat. Kolejnym argumentem jest również wygląd samego telefonu. Ekran o przekątnej 5.5 cala, obsługujący rozdzielczość HD zajmuje 80% powierzchni panelu przedniego i sprawia, że urządzenie wygląda na co najmniej dwukrotnie droższe niż jest w rzeczywistości. Dla osób, które chcą swój telefon pokazać światu, korzystać z mediów społecznościowych i czasem pograć w niewymagające gry a nie przeznaczyć na ten cel więcej niż 300 zł nie znaleźliśmy bardziej opłacalnej okazji.

 

Segment III – 500 zł

Xiaomi Redmi 6A

Tegoroczna konstrukcja, która swoją premierę miała w czerwcu, stworzona przez zyskującą na popularności w Polsce firmę Xiaomi.

Model Redmi 6A to następca popularnego modelu 5A, mogący pochwalić się większym, aż 5,45 calowym wyświetlaczem LCD, 13 Megapikselowym aparatem głównym, 3 gigabajtami ramu i baterią o pojemności 3000 mAh. Telefon z wyglądu przypomina nieco modele marki Huawei, podobne odczucia sprawia podczas użytkowania. Wszystkie podstawowe funkcje zostały zaprojektowane z dbałością o wygodę użytkowania, pomimo plastikowej obudowy imitującej metal pewnie trzyma się go w dłoni. Ponownie naszym oczom ukaże się nakładka systemowa, tym razem będzie to MIUI 10, jednak i ona nie odstrasza ani motywem ani oferowanymi funkcjami. Większość z nich można w znacznym stopniu spersonalizować i powyłączać, wszakże nie każdy potrzebuje na co dzień gestów do obsługi aplikacji systemowych, asystenta AI czy eksperymentalnych funkcji oferowanych przez MIUI Lab. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, możemy dobrać potrzebne nam funkcje pod kątem wykorzystania baterii, szybszego zarządzania pocztą dzięki opcji „picture in picture” (która swoją drogą sprawuje się co najmniej nieźle, jeśli w tle nie działa np. odtwarzacz muzyki) czy chociażby samej interakcji z naszym smartfonem. Funkcje głosowe spisują się co najmniej bardzo dobrze. Biorąc pod uwagę cenę, która obecnie oscyluje w okolicach 450-500 zł jest to wybór niosący ze sobą praktycznie zerowe ryzyko. Jako telefon na co dzień, do pracy i zabawy nie wymagającej specyfikacji absolutnie topowej propozycja od Xiaomi spisze się rewelacyjnie.

 

SEGMENT IV – 1000 zł

Xiaomi Mi A2 Lite

Ponownie w naszym zestawieniu znalazła się marka Xiaomi. Chiński gigant wygrywa również w przedziale cenowym do tysiąca złotych. W przypadku tego modelu mieliśmy nie lada zagwozdkę, wahaliśmy się przy ostatecznym wyborze, zadecydował jednak stosunek ceny do jakości, kwestie estetyczne odeszły na dalszy plan.

Co przemawia za wspomnianym wyżej owocem myśli technicznej Kraju Środka? Przede wszystkim jest to bateria o pojemności aż 4000 mAh, ekran jeszcze większy niż u poprzednika (przekątna wynosi 5,84 cala a jego rozdzielczość jest niemal dwukrotnie większa) oraz procesor ośmiordzeniowy, Qualcomm Snapdragon 625. Warto też dodać, że w wersji telefonu przeznaczonej na rynek europejski otrzymamy 4gb pamięci ram. Z taką specyfikacją możemy bez lagów korzystać z dzielonego ekranu, pograć w nieco bardziej wymagające gry i streamować wideo na mediach społecznościowych bez większych przeszkód, o ile korzystamy z łączności LTE. Mi A2 Lite jest też odrobinę grubszy od Redmi 6A, choć nie wpływa to znacząco na komfort użytkowania. Jest jednak jeden szczegół mogący być dla niektórych użytkowników przeszkodą nie do przeskoczenia. Jest to notch, tak ochoczo umieszczany ostatnimi czasy w telefonach przez wielu producentów. Jest oczywiście dostępna opcja jego zamaskowania przez włączenie czarnego paska w górnej części ekranu, jeśli naprawdę razi nas jego obecność. Biorąc jednak pod uwagę oferowane parametry, za tysiąc złotych nie otrzymamy podobnego kombajnu multimedialnego. Nasza ocena: brać! Zdecydowanie!

 

Segment V – 2000 zł

Honor 10

W tej kategorii cenowej nasz wybór padł na model Honor 10. Telefon miał swoją premierę w maju 2018 roku, oferuje znakomitą specyfikację, która powinna zaspokoić potrzeby najbardziej wymagającego użytkownika. Mamy też propozycję dla nieco mniej wymagających użytkowników, o czym wspomnę nieco dalej.

Mimo niedostępności na rynku europejskim wariantu wyposażonego w 6 gb ram, wersja czterogigabajtowa powinna spełnić oczekiwania większości mobilnych graczy i nie tylko. Telefon ma bardzo małe ramki wokół ekranu, tylny panel odznaczający się bardzo atrakcyjną stylistyką a do tego dwa aparaty wspomagane algorytmami sztucznej inteligencji. To wszystko przekłada się na bardzo wydajny i elegancki sprzęt, zdecydowanie pasujący do definicji „flagowca”, czyli sprzętu z najwyższej półki. Zastosowanie przez producenta szkła i aluminium w produkcji obudowy utwierdza nas w przekonaniu, iż mamy do czynienia z telefonem premium. Podobnie jak w przypadku poprzedniej propozycji uświadczymy ogromnego ekranu (IPS 5,84 cala z notchem) który w połączeniu z rewelacyjnymi kątami widzenia sprawia, że oglądanie na nim zdjęć i filmów to sama przyjemność. Nie można również pominąć ultradźwiękowego skanera linii papilarnych – to nowinka, która dopiero zadebiutowała na rynku urządzeń mobilnych, w tym modelu spisuje się znakomicie. Co jednak w sytuacji, gdy nie zależy nam na topowej specyfikacji i chcemy wydać na telefon nie więcej niż 1500 zł? – przygotowaliśmy wyżej już wspomnianą propozycję, która z powodzeniem może konkurować ze znacznie droższymi modelami. Jest to Asus ZenFone Max Pro M1, którego cena obecnie wynosi 1099 zł. Wyposażony w baterię 5000 mAh, reklamowany wysoką jakością dźwięku i 6-calowym wyświetlaczem HD nie zawodzi. To kompletna propozycja będąca dobrą alternatywą dla sprzętu marki Huawei Honor. Testy w benchmarkach wykazały, że ma on nieco mniejszą wydajność, lecz w stosunku cena-jakość nie znaleźliśmy godnego konkurenta. Jeżeli zależy nam na sprzęcie o zbliżonej mocy, który wystarczy nam na co najmniej kilka lat komfortowego użytkowania to jest to propozycja nie do odrzucenia.

 

Segment VI – 5000 zł

Razer Phone 2 // Samsung Galaxy Note 9

W tym przedziale do samego końca debatowaliśmy który smartfon powinien zyska

naszą rekomendację. Bezpośrednim konkurentem jest Samsung Galaxy Note 9, który od strony technicznej jest naprawdę bardzo, bardzo zbliżony do sprzętu marki Razer. Uznaliśmy jednak, że mając budżet w okolicach 5 tysięcy złotych ewentualny nabywca szuka cech, które wyróżniałyby jego telefon na tle pozostałych. To funkcje dodatkowe i rozwiązania niespotykane u innych producentów sprawiły, że Razer zyskał naszą sympatię.

Zarówno Razer Phone 2 jak i Galaxy Note 9 pracują na tym samym procesorze, Snapdragon 845, mają aparaty o identycznych rozdzielczościach (jednakże zdjęcia wykonane przy pomocy Note 9 wg. nas wyglądają odrobinę lepiej), podobnie jest w przypadku ram-u, dostępne są wersje 6 i 8-gigabajtowe. Pojemność baterii również jest identyczna, po 4000 mAh. Na pierwszy rzut oka kiedy położy się oba telefony obok siebie lepsze wrażenie sprawia Note 9. Większy ekran, nieco wyższa rozdzielczość… dlaczego zatem postawiliśmy na Razera? Odpowiedzią jest wyposażenie go przez producenta w głośniki umieszczone w przednim panelu, których jakość stoi na bardzo wysokim poziomie (mają certyfikat THX), jak również w ekran mogący wyświetlać obraz z częstotliwością 120 Hz! Dla graczy jest to niesamowity przeskok względem dotychczasowych wyświetlaczy stosowanych przez innych producentów. Różnicę z początku ciężko dostrzec gołym okiem, dopiero przy przewijaniu tekstu czy właśnie graniu w dynamiczne tytuły staje się ona zauważalna i z trudem można powrócić do jakiegokolwiek innego sprzętu nie oferującego podobnych rozwiązań. Sam telefon jest również bardzo solidnie wykonany, w dotyku bardzo smukły i z każdą chwilą w dłoni utwierdza w przekonaniu, że był to bardzo dobry zakup. Jeśli nie chcemy ryzykować, interesują nas sprawdzone rozwiązania od producenta najpopularniejszej serii smartfonów w systemie Android, możemy wybrać Note’a 9. Nie zawiedziemy się. Jeśli natomiast szukamy czegoś wyjątkowego, lubimy przyciągać wzrok innych i uważamy się za gracza bez kompromisów, wybierzmy Razera. To w pełni multimedialny kombajn, dający znakomite odczucia zarówno podczas pracy jak i rozrywki.

 

Segment VII – 10000 zł

Red Hydrogen One

Znawcy tematu z pewnością kojarzą sprzęt którego nazwę podaliśmy w najwyższym przedziale cenowym. Jeśli widzicie tę nazwę po raz pierwszy, zapraszamy do dalszej lektury, jest to najbardziej kontrowersyjny z wyborów jakiego musieliśmy dokonać w niniejszym zestawieniu.

Czym jest Red Hydrogen One? – Do niedawna konkretną odpowiedź na to pytanie znał jedynie producent i kilku – kilkunastu vlogerów mogących pochwalić się zobaczeniem tego sprzętu na żywo. Jest to przede wszystkim smartfon, którego premiera była już kilkukrotnie opóźniana, ostatecznie miała ona miejsce 2. listopada b.r. Wyposażony w 5,7 calowy wyświetlacz, możliwość modularnej rozbudowy poszczególnych funkcji oraz potężną baterię o pojemności 4510 mAh. Sam telefon posiada aluminiową obudowę z kevlarowymi wstawkami, podobnie jak Razer Phone 2 ma on głośniki umieszczone w panelu przednim, możliwość podbicia dźwięku do standardu 5.1 zarówno na słuchawkach jak i emulowanym środowisku surround oraz wyświetlacz… holograficzny. To zupełnie nowa jakość w dziedzinie urządzeń mobilnych. Producent zapewnia, że użytkownik jest w stanie oglądać obraz w 3d bez korzystania z jakichkolwiek okularów, gogli vr, nakładek i innych podobnych rozwiązań. Czysta magia. Technologia nosi nazwę 4-view i bazuje na technologii zaprezentowanej w 2015 roku przez firmę startupową Leia Inc. (skojarzenie z księżniczką oraz sceną z Nowej Nadziei w której R2D2 wyświetla hologram jest jak najbardziej na miejscu). Nasz wybór jest inwestycją maksymalnie przyszłościową. Za pomocą specjalnej przejściówki telefon umożliwia rozbudowywanie go o dodatkowe funkcje przez specjalne moduły które mają w przyszłości np. rozszerzać pojemność pamięci czy dodawać dodatkowe funkcje udostępniane przez producenta w innej formie niż aktualizacje do pobrania przez sieć. Możemy także połączyć telefon bezprzewodowo z kamerą lub monitorem komputera, co dodatkowo rozszerza jego funkcjonalność. Urządzenie dostępne jest obecnie w cenie od 1159 do 1595 USD. Biorąc pod uwagę kursy walut i koszty ewentualnego sprowadzenia z USA osiągamy cenę nieprzekraczającą naszego zakładanego budżetu. Jeśli macie możliwość nabycia tego technologicznego cuda i chcecie czegoś naprawdę wyjątkowego, nie wahajcie się. Macie gwarancję, że nikt z waszych znajomych nie będzie miał sprzętu oferującego podobnej wydajności i wrażeń z użytkowania.